Jakie są marzenia wypoczynkowe Polaków?

Z roku na rok rośnie odsetek ludzi, którzy wybierają się na dalekie zagraniczne wakacje. Polskie Morze Bałtyckie staje się już mało popularne, wśród osób którzy zakosztowali raz dalekich wyjazdów i ich egzotyki. Co więcej, Morze Bałtyckie, Mazury czy Tatry traktowane są jako miejsca dobre do wypoczynku dla pewnej grupy osób, określanej brzydko jako klasa robotnicza. Obecnie bardzo modne jest pochwalić się zdjęciem z kangurem czy żyrafą, a Chorwacja czy Grecja to kraje już przereklamowane. Z roku na rok wybieramy się coraz dalej, nie myśląc o finansach, realizując własne marzenia i postawione cele. Brazylia, Wenezuela, Kenia czy inne kraje afrykańskie to jest to, co pociąga i fascynuje Polaków. Niewiele osób przyznaje się, że aby zrealizować swoje cele zmuszone są do zaciągnięcia kredytu lub pożyczki. Takie rozumowanie generuje w Polakach zaciskającą się pętle kredytową, z której wyjście bywa bardzo trudne. Koszt wyjazdu w tak dalekie podróże, pociąga za sobą koszty sięgające nawet 10 tysięcy złotych za osobę. Wielu pracowników banków twierdzi, ze kredyty na wakacje stały się już bardziej popularne niż kredyty na święta lub samochodowe. Powiedzenie świąteczne „postaw się a zastaw się” zostaje powoli przemienione na „zastaw się a pokaż gdzie byłeś”. Kredyt na wakacje zaciągnięty jednorazowo jest rzadkością – zazwyczaj jest on odnawiany co roku. Zdarza się, że oprocentowanie tego rodzaju kredytów, rośnie i to sporo przed okresem urlopowym. A osoby chcące poznać kolejny kraj stają się największym żniwem, przynoszącym bankom największe zyski i dochody. Można by się zastanowić, czy zaciągnięcie kredytu, który zmuszeni jesteśmy spłacać przez cały rok, jednocześnie rezygnując wielu istotnych zagadnień jest wart swojej ceny. Tą kwestię należy rozstrzygnąć samodzielnie i we własnym sumieniu, jednak w zimowych chwilach zwątpienia, kiedy myślimy o spłacie kolejnej i to nie ostatniej raty kredytu wakacyjnego, możemy zanucić sobie: ”czy warto było szaleć tak…”.

Comments (No)